Magdalena Mellin

logo3_160533_20170607023647DSC_6839_fot_klaudyna_schubert20170304_130255-1mur zaleznosciDSC_6694_fot_klaudyna_schubertDSC_6701_fot_klaudyna_schubertDSC_6704_fot_klaudyna_schubertDSC_6713_fot_klaudyna_schubertDSC_6719_fot_klaudyna_schubertDSC_6722_fot_klaudyna_schubertDSC_6731_fot_klaudyna_schubertDSC_6737_fot_klaudyna_schubertDSC_6743_fot_klaudyna_schubertDSC_6751_fot_klaudyna_schubertDSC_6755_fot_klaudyna_schubertDSC_6761_fot_klaudyna_schubertDSC_6764_fot_klaudyna_schubertDSC_6767_fot_klaudyna_schubertDSC_6783_fot_klaudyna_schubertDSC_6790_fot_klaudyna_schubertDSC_6801_fot_klaudyna_schubertDSC_6809_fot_klaudyna_schubertDSC_6827_fot_klaudyna_schubertDSC_6834_fot_klaudyna_schubertDSC_6841_fot_klaudyna_schubertDSC_6845_fot_klaudyna_schubert

Tunel Zależności – PÏNK, ¥ELLOW & BLÄCK

PÏNK, ¥ELLOW & BLÄCK

Monika Wińczyk, Hubert Wińczyk, Magdalena Mellin

fot. Generator Malta / Malta Festival Poznań 2017, fot Klaudyna Schubert

Do udziału w działaniu zaprosiliśmy osoby nieobojętne na uruchomiony przez nas sygnał alarmowy. Trzydzieści ludzkich bloków, które mają podtrzymać przekaz, nie dać mu zniknąć.


1. Tunel składa się z dwóch murów. Mury stoją milcząco, lecz w powietrzu unoszą się sygnały – najpierw niepokojące, frustrujące, druzgocące; z czasem – traktowane z obojętnością.
2. Mur pomarańczowy rozpoczyna kamizelka ratunkowa. Należała do uchodźcy albo uchodźczyni, została znaleziona na plaży greckiej wyspy Chios. Ma oddać ciężar wołania o pomoc. Kamizelka jest widmem ludzi nieobecnych wśród nas, którzy tkwią w obozach bezustannie tymczasowych, którzy stale są w drodze, w uciekaniu, w oddaleniu od swoich domów, rodzin, zwykłej codzienności.
3. Mur jaskrawo-zielony jest sygnałem do rozpoczęcia działań, aktywności. Jest pytaniem: co ja mogę zrobić, wobec szerzącej się ksenofobii, nacjonalizmu, braku tolerancji, zawłaszczania wolności słowa i bytu?
Dwie ściany się spotykają się – stoją równolegle. Powstaje tunel zależności tych, którzy chcą działać z tymi, którzy czekają na pomoc. (Jednostek aktywnych jest ciągle za mało, zmiana świadomości koniecznie potrzebna.)


Większość unika konfrontacji, ze strachu nie wchodząc w pole konfliktu. Dystansuje się od problemów i wyciągniętych rąk tych, którzy są w potrzebie lub tych, którzy są gotowi nieść pomoc. Samo otarcie się o problem budzi zakłopotanie, więc wygodniej obejść go dookoła. Wejście do środka to dopiero pierwszy krok, ale jakże ważny. Zarówno uczestnicy stojący w murze, jak i odbiorcy akcji, będą w tym milczeniu mieli okazję by przeżyć i przemyśleć te dylematy etyczne.

Każdy sam decyduje, którą drogą podąży. Czy ominie tunel odgradzając się od każdego z murów, budując kolejną, własną zaporę/ścianę? Czy zdecyduje się przejść po stronie zewnętrznej muru ostrzegawczego, odgradzając się od muru ratunkowego i od tunelu? Czy może wybierze mur ratunkowy?


Która droga jest właściwa? Czy istnieje?


Jak funkcjonować w zastanych czasach, by nie czując strachu reagować, aktywizować innych do działania, odczarowywać kulejącą świadomość społeczną?