Magdalena Mellin

SKĄD PATRZEĆ?

Event, Text

No Comments


Share this post

SKĄD PATRZEĆ?

 

 

 

Prezentowane prace dotyczą natury patrzenia, jak i plastyczności pamięci. Ciało rozumiem jako „żyjące medium”, które produkuje, postrzega, zapamiętuje obrazy. W wymianie między doświadczeniem, wspomnieniem i wyobrażeniem fizyczny dystans w stosunku do tego, co widzimy nie jest aż tak istotny, jak to, gdzie, jako podmiot, znajdujemy się myśląc o obrazie.

 

 

Budzenie się samoświadomości Lacan rozpoznaje w fazie lustra, w doświadczaniu obrazu swojego odbicia. Pojedyncza myśl jest też obrazem, także wspomnienie, widok, miłość. Jednak obrazy nigdy nie są tym, czym się wydają, że są. Zawsze niosą ze sobą pewną fikcję, pewien brak, o czym często zapominamy. Skąd wiec patrzeć? Pamięć i wyobrażenie łączy  „teraz” nieobecne. „Teraz” dzieje się cały czas. Ponoć z daleka wszystko wygląd piękniej. Będąc bliżej, jest bardziej.

‘Skąd Patrzeć’ jest instalacją wizualno-dźwiękową, wykorzystującą  przestrzeń korytarzową galerii. Proponując choreografię ruchu i patrzenia, prowadzę widza po wycinku swojego wyobrażonego archiwum. Kluczem do interpretacji może być Roland Barthes badający widzenie i czucie w obrazie fotograficznym, Marcela Proust który pisał o drgającym trwaniu czasu w widzialności, Maurice Blanchot przywołujący „blask relacji” czy też Joseph Beuys, do którego zwracam się bezpośrednio kolejnymi inwokacjami.

Projekt plakatu i zaproszenie : Patrycja Świderska

Pomoc audio: Tomasz Antonowicz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

tylko dwie dzikie samotności moga sie tak oswoić kopia

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

*„tylko dwie dzikie samotności mogą się tak oswoić”- 2013,olej na płótnie 190×220

 

 

 

 

 

z odcieniem rozlanego atramentu, indygo, gęstego błękitu paryskiego

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

* „z odcieniem rozlanego atramentu, indygo, gęstego błękitu paryskiego”, 2013 olej na płótnie 160×170

 

 

 

 

 

„trochę smalec i trochę lilii”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„trochę smalec i trochę lilii”-2013 olej na płótnie 160×170

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

0 Responses to this post
Add your comment